<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Atlantyckie prowokacje i odkrycia">
<author_1="PAL">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="2">
<date="1951-02-23">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Rządy mocarstw zachodnich, na wszelkie sposoby odkładając i torpedując konferencję Czterech Ministrów w sprawie Niemiec (jakże to dawno temu zaproponowaną przez Zw. Radziecki), zabrnęły ostatnio na dno osobliwego zakłamania. Jak za panią matką pacierz, Paryż i Londyn z najniewinniejszą miną powtarzają za Waszyngtonem, że uprawiana pod przewodem Wall Street remilitaryzacja Trizonii w najmniejszym nawet stopniu nie zagraża pokojowi świata. Uporczywie nie dostrzegając w Trizonii najoczywistszych, przez siebie dokonanych, faktów, rządy zachodnie z wielką za to bystrością dojrzały (ściśle według wskazówek zaatlantyckich) to, czego nie ma. I dlatego, posłuszna intencjom mocodawców, propaganda atlantycka zbiorowo snuje baśń o urojonych zbrojeniach Europy Wschodniej, martwi się rzekomym „zagrożeniem” Jugosławii (zamienianej właśnie przez ekspertów amerykańskich, z cicha pęk, w bazę wypadową imperializmu). Ba, propaganda atlantycka nalega, aby nie remilitaryzację Niemiec, lecz „zbrojenia... Węgier czy Bułgarii wstawić do porządku dziennego ewentualnej konferencji Czterech, jako punkt główny(!).
Nie trzeba być geniuszem, żeby się domyślić „po co ta cała gadka”.Imperialiści nie chcą się wyrzec swych zbrodniczych planów, nie chcą zaniechać remilitaryzacji Trizonii — narzędzia wojny napastniczej. Toteż, jeśli — ze względu na opinię publiczną – nie podobna już rozmów Czterech Ministrów więcej odkładać w nieskończoność, procedura konferencji i jej porządek dzienny za wszelką cenę powinny być — zdaniem „Zachodu” — takie, aby zgłuszyć i utopić w nich sprawę najistotniejszą: odbudowę i zbrojenie neohitlerowskiego Wehrmachtu.
Pech imperialistów chciał, że te „pobożne” zamiary prowokacji zostały przez nich samych zdemaskowane. Na skutek niedyskrecji prasowej „wyświetliły się” pięknie i... przedwcześnie. W „New York Herald Tribune”, w tym najmiarodajniejszym organie reakcji amerykańskiej, pojawiła się korespondencja z Paryża na temat ostatniego zjazdu dyplomatów amerykańskich z krajów demokracji ludowej. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>